Dzień dobry cześć i czołem :)
Dzisiaj krótko, ale bardzo na temat. Niestety w tym tygodniu miałem bardzo mało czasu na trading, ale nie znaczy to, że nie obserwowałem tego co działo się na rynkach.
Czytając różne artykuły w Internecie można się natknąć na opinię, że nie istnieje coś takiego jak manipulowaniem kursami walut, akcji czy kontraktów. To twierdzenie jest tak nieprawdziwe jak to, że ziemia jest płaska.
Ponownie wzywam (patrz podtytuł bloga) do samodzielnego myślenia i analizowania tego co się widzi (tak samo jak w życiu). Wyobraźcie sobie, że dysponujecie miliardem PLN. Czy naprawdę nie wykorzystalibyście tych środków po to, by dopiąć swego na giełdzie?
Proponuję sprawdzić za pomocą pełnego koszyka zleceń (jeżeli ktoś nie ma w swoim DM pełnego koszyka zleceń, to online można podejrzeć taki koszyk z 15 min opóźnieniem) jak bardzo głęboki jest polski rynek akcji. Niech to będzie nawet KGHM. I czy 1 mld PLN nie pozwoliłby Wam pchnąć ceny kursu poniżej/powyżej ostatniego dołka/szczytu, tak by uruchomić zlecenia stop loss innych traderów?
Po co posiadacz 1 mld PLN miałby to robić i czy to w ogóle by mu się opłacało? Odpowiem na to w ten sposób: cena KGHM to obecnie 122 PLN. Załóżmy że osoba mająca 1 mld PLN jest w posiadaniu pewnych informacji, które spowodują w najbliższej przyszłości (po ujawnieniu) że kurs spadnie do ceny 100 PLN. Mając tak dużo pieniędzy taka osoba nie może po prostu sprzedać dużych ilości akcji na raz, bo wywołałoby to efekt lawiny (i przez to sprzedałaby mało akcji i po niskich cenach). Zatem rozwiązaniem jest, tak zmanipulować kurs, by wywieść w pole jak największą liczbę osób. Jak to zrobić? :) Oczywiście za pomocą fałszywych wybić (przecież wszędzie jest napisane, że zlecenia SL najlepiej trzymać za ostatnim dołkiem/szczytem), które dostarczyłyby odpowiedniej płynności.
Powyższy opis jest bardzo skrótowy. Chwilowo nie będę go rozwijał (może w przyszłości). Ogólnie chodzi tylko o to, że żeby sprzedać duże ilości danego waloru, potrzeba... dużej ilości kupujących. Żeby kupić duże ilości danego waloru potrzeba... dużej liczby sprzedających :) Fałszywe wybicia są idealną metodą na generowanie odpowiedniego nastawienia do rynku. To jest podstawa do zaczęcia pojmowania dynamiki rynku. Tak, to jest tak proste :)
Poniżej przedstawiam Wam krótką historię manipulacji kursem na parze EUR/USD. Nie zaznaczyłem oczywiście wszystkich manipulacji, bo za bardzo zagmatwało by to wykres (który i tak jest zagmatwany :P). Zaznaczyłem tylko miejsca, gdzie ewidentnie widać manipulację i gdzie ja próbowałbym na niej skorzystać.
Edycja: QM oznacza skrót od quasimodo - formacja o której szeroko można poczytać w Internecie. Ja również będę ją opisywał w przyszłych postach :)
Pozdrawiam,
K
piątek, 20 października 2017
środa, 18 października 2017
Blog wraca do życia!
Po kilku latach wracam do prowadzenia bloga ;) Chyba jest to przeciwne do trendu, ponieważ gdy spojrzałem na blogi które kiedyś przeglądałem, to okazało się, że duża ich część jest od lat nieaktualizowana.
Przez ten cały czas kiedy była tutaj cisza, zajmowałem się rozwijaniem umiejętności. Moje spojrzenie na rynek zmieniło się tak bardzo, że chciałem zacząć prowadzić nowego bloga. Można uznać, że wszystko co dotychczas napisałem straciło ważność (wszystko co tyczy się analizy technicznej).
Jednak zrezygnowałem z tego pomysłu. Stwierdziłem, że fajnie będzie pokazać od czego zaczynałem i do czego doszedłem (mam aspiracje do bycia pierwszym (?) polskim blogerem, któremu udało się zarobić 1 mln PLN).
Przede wszystkim, chciałbym zidentyfikować oraz obalić mity krążące po Internecie powtarzane przez wielu piszących posty ludzi (np. taki, że 10% rocznie to dobry wynik - naprawdę uśmiecham się na takie stwierdzenie - no chyba że ktoś dysponuje milardem PLN i chce zrobić 10% rocznie, wtedy może zgodzę się z tym stwierdzeniem). No ale to w kolejnych postach.
Tak czy inaczej zapraszam do przyszłej lektury. No i naprawdę miło mi jest wrócić :)
niedziela, 3 marca 2013
Albo zarządzanie kapitałem, albo porażka!
Agenda
1. Wstęp
2. Dlaczego zarządzanie kapitałem tak odrzuca i trudno się do niego przyzwyczaić?
3. Złota zasada
4. Trochę nazewnictwa
5. Czy zarządzanie kapitałem rzeczywiście tak ogranicza zyski?
6. Na czym więc polega problem
7. Przykład z życia wzięty
8. Podsumowanie
1. Wstęp
Cześć,
W dzisiejszym wpisie chciałbym Wam przedstawić jedną z najważniejszych (jeżeli nie najważniejszą) zasadę spekulacji na giełdzie/Foreksie. Zasadę całkowicie pomijaną przez początkujących, a która zostanie odkryta i doceniona przez niewielu, którzy pomimo starty znacznej części kapitału (tudzież całego) zaczną w końcu odnosić sukcesy na polu inwestowania.
Mowa tutaj oczywiście o metodzie zarządzania kapitałem. Czyli o strategii i planie tego, ile możemy stracić, a ile zyskać na danej transakcji.
1. Wstęp
2. Dlaczego zarządzanie kapitałem tak odrzuca i trudno się do niego przyzwyczaić?
3. Złota zasada
4. Trochę nazewnictwa
5. Czy zarządzanie kapitałem rzeczywiście tak ogranicza zyski?
6. Na czym więc polega problem
7. Przykład z życia wzięty
8. Podsumowanie
| Obrazek pochodzi z [1] |
1. Wstęp
Cześć,
W dzisiejszym wpisie chciałbym Wam przedstawić jedną z najważniejszych (jeżeli nie najważniejszą) zasadę spekulacji na giełdzie/Foreksie. Zasadę całkowicie pomijaną przez początkujących, a która zostanie odkryta i doceniona przez niewielu, którzy pomimo starty znacznej części kapitału (tudzież całego) zaczną w końcu odnosić sukcesy na polu inwestowania.
Mowa tutaj oczywiście o metodzie zarządzania kapitałem. Czyli o strategii i planie tego, ile możemy stracić, a ile zyskać na danej transakcji.
sobota, 19 stycznia 2013
--- Poziom 2 ---
Cześć,
Minęło trochę czasu od mojego ostatniego wpisu. Czas ten spędziłem na poszerzaniu mojej wiedzy odnośnie różnych aspektów inwestowania. Przetestowałem wiele strategii, wiele koncepcji sprawdziłem na własnej skórze (to jest rachunku).
Post ten ma na celu zaznaczenie miejsca na blogu, z którego będzie do Was pisał inny człowiek :) (w znaczeniu inwestor). Stąd temat: "poziom 2". Mam nadzieję, że starczy mi wytrwałości w blogowaniu i ujrzycie w przyszłości kolejne poziomy :).
Poziom 2 oznacza mniej więcej tyle:
- osiąganie regularnych zysków (różnego kalibru) na rynku od ponad 1 roku (mam nadzieję, że w dłuższym okresie też dam radę :P)
- posiadanie własnej strategii
- zrozumienie znaczenia zarządzania kapitałem (money management)
- zrozumienie co oznacza dopasowanie metody inwestycyjnej do osobowości
- prowadzenie regularnego dziennika transakcji i ich ciągła analiza
Jeżeli chodzi o sposób mojego inwestowania to przesiadłem się z GPW na Forex (chyba lepszego kroku nie mogłem popełnić :P). Także wykresy które będziecie oglądać będą dotyczyć par walutowych, tudzież kontraktów na indeksy/surowce.
W dalszym ciągu posługuje się analizą techniczną. Dokładniej używam metod price action. Na wykresach szukam poziomów wsparcia/oporu, stref popytu/podaży oraz formacji świecowych. Czasami używam Fibonacciego czy linii trendu. Zdarzy mi się wyrysować też jakąś formację z klasycznej analizy technicznej (trójkąt, RGR, ...).
Dla tych wszystkich co zaczynają swoją przygodę z inwestowaniem lub dla tych którzy stracili już trochę werwy chcę powiedzieć tylko tyle: nie poddawajcie się. Wszystko się da osiągnąć ciężką i wytrwałą pracą. I nie dajcie sobie wmówić, że inwestowanie nie jest dla Was.
Powodzenia (zależy ono tylko od Was!).
Krzysiek
Minęło trochę czasu od mojego ostatniego wpisu. Czas ten spędziłem na poszerzaniu mojej wiedzy odnośnie różnych aspektów inwestowania. Przetestowałem wiele strategii, wiele koncepcji sprawdziłem na własnej skórze (to jest rachunku).
Post ten ma na celu zaznaczenie miejsca na blogu, z którego będzie do Was pisał inny człowiek :) (w znaczeniu inwestor). Stąd temat: "poziom 2". Mam nadzieję, że starczy mi wytrwałości w blogowaniu i ujrzycie w przyszłości kolejne poziomy :).
Poziom 2 oznacza mniej więcej tyle:
- osiąganie regularnych zysków (różnego kalibru) na rynku od ponad 1 roku (mam nadzieję, że w dłuższym okresie też dam radę :P)
- posiadanie własnej strategii
- zrozumienie znaczenia zarządzania kapitałem (money management)
- zrozumienie co oznacza dopasowanie metody inwestycyjnej do osobowości
- prowadzenie regularnego dziennika transakcji i ich ciągła analiza
Jeżeli chodzi o sposób mojego inwestowania to przesiadłem się z GPW na Forex (chyba lepszego kroku nie mogłem popełnić :P). Także wykresy które będziecie oglądać będą dotyczyć par walutowych, tudzież kontraktów na indeksy/surowce.
W dalszym ciągu posługuje się analizą techniczną. Dokładniej używam metod price action. Na wykresach szukam poziomów wsparcia/oporu, stref popytu/podaży oraz formacji świecowych. Czasami używam Fibonacciego czy linii trendu. Zdarzy mi się wyrysować też jakąś formację z klasycznej analizy technicznej (trójkąt, RGR, ...).
Dla tych wszystkich co zaczynają swoją przygodę z inwestowaniem lub dla tych którzy stracili już trochę werwy chcę powiedzieć tylko tyle: nie poddawajcie się. Wszystko się da osiągnąć ciężką i wytrwałą pracą. I nie dajcie sobie wmówić, że inwestowanie nie jest dla Was.
Powodzenia (zależy ono tylko od Was!).
Krzysiek
niedziela, 5 lutego 2012
Kalendarium ekonomiczne 6-12 II
Kilka bardziej interesujących (mnie) wiadomości makro:
Poniedziałek
10.30 Indeks Sentix
12.00 Niemcy - zamówienia w przemyśle
Wtorek
12.00 Niemcy - produkcja przemysłowa
16.00 Wystąpienie szefa FED
Raporty Coca-coli, Walt Disney
Środa
Raporty Cisco, Visa
Czwartek
10.30 Wielka Brytania - produkcja przemysłowa
Piątek
18.30 Wystąpienie szefa FED
Poniedziałek
10.30 Indeks Sentix
12.00 Niemcy - zamówienia w przemyśle
Wtorek
12.00 Niemcy - produkcja przemysłowa
16.00 Wystąpienie szefa FED
Raporty Coca-coli, Walt Disney
Środa
Raporty Cisco, Visa
Czwartek
10.30 Wielka Brytania - produkcja przemysłowa
18.30 Wystąpienie szefa FED
sobota, 4 lutego 2012
Obligacje: alternatywa dla lokat antybelkowych?
| Zdjęcie pochodzi z: [1] |
Koniec lokat antybelkowych jest dla niektórych na pewno niemiłą wiadomością. Od swoich znajomych wiem, że taka forma "pomnażania" pieniędzy była bardzo popularna. Bo dało się z tego wyciągnąć kilka procent, a na dodatek kasa przypływała codziennie. Codziennie też można było taką lokatę zlikwidować i odejść z kapitałem. Cud i miód po prostu.
Lokaty oczywiście będą istnieć dalej, pytanie tylko czy będą tak atrakcyjne jak te antybelkowe.
Osobiście z lokat aż tak intensywnie nie korzystałem. Dopiero co skończyłem studia, nie miałem więc jakiegoś większego kapitału. Jednak z chwilą pójścia do pracy, gdy przypływ gotówki zrobił się regularny, zacząłem myśleć o dywersyfikacji portfela, tak by mieć w nim coś bezpieczniejszego niż akcje.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
